Opalanie

images (5)O przykrych skutkach opalania słonecznego słyszało się już wiele lat temu. Równocześnie też było wychwalane opalanie w solarium, bo uważano, że nie jest ono szkodliwe. Sądzono, że lampy opalające są nieszkodliwe, ponieważ emitują głównie długie promienie UVA. Sądzono, że problemy ze skórą, np. zaczerwienienia, poparzenia czy nowotwory, są skutkiem promieni UVB, które w solarium występują w minimalnej ilości. Dlatego niektórzy opalają się na okrągło przez cały rok bez żadnych ograniczeń pielęgnując non stop swoją piękną opaleniznę. Dziś wielu lekarzy nie poleca korzystania z solarium, bo okazało się, że UVA są bardziej niebezpieczne. Docierają do głębszych warstw skóry, niszczą włókna kolagenowe i elastynę, przyspieszają powstawanie wolnych rodników i sprzyjają rozwojowi nowotworów. Jednak zdaniem zwolenników solarium, opalanie poprawia nastrój, wygląd i nie są w stanie zupełnie z niego zrezygnować. Światło lamp ułatwia wytwarzanie witaminy D3 w organizmie.

Pomaga również w stanach depresyjnych, zwłaszcza wywołanych sezonowym brakiem słońca. Należy jednak z solarium korzystać rozsądni e i brać pod uwagę wszystkie przeciwwskazania. Przed opalaniem warto też sprawdzić stan łóżka i czas jego eksploatacji, bo czasem jest on zbyt długi i świetlówki mogą świecić zbyt mocno, więc należy skrócić czas opalania. Warto też rozsądnie dozować wizyty w solarium, aby się od niego nie uzależnić.

images (1)Niektórym osobom po lecie pozostają nieprzyjemne ślady w postaci różnego rodzaju przebarwień. Mogą je powodować różne substancje, które wchodzą w reakcję z promieniowaniem słonecznym. Nie wolno latem stosować kremów z zawartością retinoidów, czyli kwasu retinowego, czyli tretinoiny i re tinolu. Kremy na lato nie powinny też zawierać kwasów hydroksylowych AHA . Przed latem z takich kremów należy bezwzględnie zrezygnować, bo skóra poddana działaniu kwasów staje się cieńsza i delikatniejsza, a więc również bardziej podatna na niekorzystny wpływ promieni słonecznych. Zwiększa się też ryzyko, że pojawią się na niej brzydkie, zwykle bardzo trwałe i trudne do usunięcia przebarwienia. Latem warto też zrezygnować z zabiegów laserowych, mikrodermabrazji i peelingów chemicznych. Te zabiegi podrażniają one skórę, która staje się coraz wrażliwsza i mniej odporna na promieniowanie, przed którymi należy chronić skórę. Również przyjmując pigułki antykoncepcyjne, należy opalać się z umiarem, chroniąc skórę kremem z wysokim filtrem, bowiem połączenie doustnej antykoncepcji z nadmiarem słońca zawsze zwiększa ryzyko pojawienia się przebarwień na skórze. Przebarwieniom sprzyja też picie naparu z dziurawca, przyjmowanie niesteroidowych leków przeciwzapalnych, antybiotyków, niektórych środków przeciwbakteryjnych oraz przeciwdepresyjnych. Należy zrezygnować albo z nich, albo ze słońca. Innego wyjścia nie ma.

pobrane (2)Słońce, choć ogólnie na nasze zdrowie fizyczne i psychiczne ma dobry wpływ, nie wszystkim, służy. Jednak niezależnie od tego czy musimy bardziej czy mniej wystrzegać się słońca, warto do lata i słońca się przygotować. Nie tylko pielęgnując skórę od zewnątrz, ale także zadbać o siebie od wewnątrz. Dlatego w około dwa miesiące przed latem warto pomyśleć o odpowiedniej diecie, która powinna być bogata w przeciwutleniacze, chroniące skórę przed wpływem wolnych rodników Jednym z najsilniejszych przeciwutleniaczy jest beta-karoten, który odkłada się stopniowo – najpierw w tkance tłuszczowej, potem w naskórku. Zaś największą jego skarbnicą są pomarańczowe i czerwone owoce i warzywa, takie jak marchew, pomidory, dynia, czerwona papryka, morele, brzoskwinie i pomarańcze. Najbardziej narażone na niepożądane skutki kontaktu ze słońcem są osoby mające liczne znamiona barwy czarnej i ciemnobrązowej. Szczególnie jeśli są one wypukłe i nierównomiernie wybarwione, ich posiadacze powinni bezwzględnie unikać opalania.

A nawet przy krótkiej ekspozycji na słońce, stosować kremy o maksymalnym współczynniku protekcji. Znamiona są niebezpieczne, bo w efekcie działania promieni słonecznych mogą powodować powikłania, którymi są choroby skóry, a wśród nich najbardziej niebezpieczny czerniak. Słońca powinny wystrzegać się też osoby o jasnej karnacji, ze skłonnością do oparzeń. Ponadto, na szkodliwe działanie promieniowania UV narażona jest też młodzież lecząca trądzik, bo stosowane w terapii tej choroby preparaty zwykle zwiększają wrażliwość na promienie UV.

pobraneBardzo długo czekamy na słońce. Spragnienie ciepła i muśniętej słońcem skóry biegniemy na plażę, aby godzinami leżeć i opalać się. Jednak należy wiedzieć, że do opalania trzeba się dobrze przygotować. Słońce, przyśpiesza bowiem starzenie się skóry, wysusza ją i wywołuje na niej brzydkie przebarwienia. Promieniowanie UV wyzwala większą niż zwykle ilość wolnych rodników – cząsteczek tlenu, które atakują prawie wszystkie składniki tkanek i powodują szkody w organizmie. Ni e tylko skutkuje to przedwczesnym starzeniem się skóry, ale także drobne uszkodzenia kumulują się i mogą po pewnym czasie doprowadzić do tego, że uszkodzona komórka przekształci się w nowotworową. Promienie UVA docierają do poziomu skóry właściwej i powodują niekorzystne zmiany w fibroblastach, czyli komórkach odpowiedzialnych za wytwarzanie kolagenu i elastyny.

To może mieć widoczne skutki, bowiem włókna kolagenu i elastyny tworzą siateczkę, która stanowi rusztowanie dla struktury naskórka, a dzięki nim skóra jest jędrna, napięta i elastyczna. Fibroblasty produkują też naturalne enzymy regulujące regenerację skóry. Ale pod wpływem promieniowania UV enzymy te nadmiernie się uaktywniają, w efekcie powstaje ich zbyt dużo. W efekcie zaczynają niszczyć włókna kolagenowe, wtedy skóra traci jędrność i w końcu pojawiają się głębokie zmarszczki, których żadna z nas nie może znieść. Natomiast włókna elastyny pod wpływem promieniowania zniekształcają się. To brzmi makabrycznie, ale rzeczywiście jest faktem.

imagess (5)Dzieci bardzo często biorą przykład z dorosłych i n wakacjach opalają się razem z nimi. Dlatego trzeba o dzieci na plaży szczególnie dobrze zadbać. Również w mieście, w lecie na placu zabaw czy spacerze, o delikatną skórę dziecka należy zadbać, aby nie poparzyła się na słońcu. Nasze otoczenie w różnym stopniu odbija bowiem promienie UV. Najbardziej odbijają się one od nagrzanych miejskich ulic i murów, nieco słabiej od trawy i piasku. Ponadto, choć nie zdajmy sobie z tego sprawy, promienie UV z łatwością przenikają przez większość tkanin, z których szyte są ubrania. Zanim więc dziecko wyjdzie latem z domu, warto nasmarować je kremem, Niestety, niektóre filtry mają krótki żywot i po nałożeniu na skórę utleniają się w ciągu około dwóch godzin, a pomaga im w tym pot i woda, a także piasek, który mechanicznie ściera ze skóry krem. Dlatego po tym czasie pociechę należy nasmarować kremem ponownie. Przed słońcem trzeba chronić również oczy dziecka.

Czasem wystarczy czapka albo kapelusz z daszkiem i okulary przeciwsłoneczne, ale kupione w salonie optycznym z gwarancją ze maja filtry. Jeśli dziecko nosi okulary, można zamówić mu szkła przyciemniające się pod wpływem promieni UV bądź okulary ze specjalnymi nakładkami przeciwsłonecznymi, które mocuje się do oprawki za pomocą magnesu. Dbanie o skórę, oczy i głowę dziecka w upalne lato jest bardzo ważnym zadaniem rodziców. Nasze maluchy same nie potrafią o siebie dbać, a lekkomyślność może się źle skończyć.

images (2)Słońce może być niebezpieczne, stosowane w nadmiarze grozi nie tylko oparzeniami ale także rakiem skóry. Promienie słoneczne zawierają dwa rodzaje niebezpiecznego promieniowania. Przed promieniowaniem UVB zabezpieczyć się można kremem z filtrem SPF. Jednak pozostaje jeszcze promieniowanie UVA. O ochronie przed promieniowaniem UVA informuje skrót PPD lub IPD . Są to oznaczenia bez żadnej liczby, bowiem nie ma jednolitej skali ochrony przed tymi promieniami. Dlatego też zaopatrując się w krem do opalania, warto zwrócić uwagę na ochronę przed tymi dwoma rodzajami promieniowania. W kosmetykach przeciwsłonecznych stosuje się ochronę chemiczną i mineralną. Działanie tych pierwszych polega na pochłanianiu promieni UV, które zamieniane są w nieszkodliwe ciepło. Natomiast filtry mineralne tworzą na skórze niewidoczną barierę odbijającą i rozpraszającą promienie. Wśród chemicznych nie wszystkie są fotostabilne, a niektóre dość szybko rozkładają się pod wpływem słońca, dając złudne poczucie bezpieczeństwa. Poza tym czasem powodują podrażnienia, Znacznie bezpieczniejsze są więc mineralne. Aby krem był skuteczny, wysokość jego filtra musi być dopasowana do fototypu skóry. W naszej strefie klimatycznej wyróżnia się cztery fototypy. Jest to karnacja bardzo jasna, z piegami, włosy blond lub rude, a skóra bardzo łatwo ulega poparzeniom, ale trudno się opala. Do tego typu zalecany SPF co najmniej 30. Dla jasnej karnacji, najczęściej bez piegów, włosy jasno- lub ciemnoblond, skóra bardzo łatwo ulega poparzeniom i lekko się opala zalecany jest SPF powyżej 20. Karnacja ciemna, włosy ciemnoblond lub brązowe, skóra łatwo się opala, a oparzenia zdarzają się rzadko może używać SPF 12–1. Zaś przy karnacji ciemnej, włosy brązowe, skóra łatwo i mocno się opala i bardzo rzadko ulega poparzeniu można stosować SPF 8–12.

pobrane (3)Wielbiciele opalania nie dają się przekonać, że już od wielu sezonów brązowa skóra nie jest modna. A chcąc się jeszcze bardziej opalić, unikają stosowania kremów z filtrem. Jednak kosmetyki przeciwsłoneczne powinny być dziś stosowane przez cały rok. I to nie przypadkowe, tylko bardzo dobrze dobrane do indywidualnych potrzeb. Tymczasem prawie połowa Polaków przyznaje, że w ogóle nie używa kosmetyków chroniących skórę przed słońcem. A ci którzy ich używają, robią to niewłaściwie lub dobierają niewłaściwy preparat. Warto wiedzieć, ze promieniowanie słoneczne dociera do Ziemi przez cały rok, a ponadto działa na skórę nawet w cieniu i w pochmurne dni. Zaś niektóre powierzchnie odbijają je, wzmacniając działanie.

Najsilniej odbija śnieg, piasek oraz woda. Ważne by dobierać odpowiednie preparaty. Skrót SPF oznacza zabezpieczenie przed promieniami UVB, zaś liczba – wysokość filtra. Mówi ona, ile razy dłużej można bezpiecznie przebywać na słońcu. W Polsce rumień na skórze niechronionej kosmetykiem przeciwsłonecznym pojawia się przeciętnie po 20 minutach, więc krem np. z filtrem 8, można ten czas wydłużyć do 160 minut. Nadmierne opalanie sprzyja zachorowaniu na nowotwory skóry, w tym raka podstawnokomórkowego, kolczystokomórkowego i czerniaka. Na te choroby narażone są osoby mające na ciele znamiona barwnikowe. Należy nakładać na nie krem z filtrem SPF 50, a także skonsultować się z lekarzem czy nie należy znamienia wyciąć.

images (28)Opalanie lubi większość Polaków. Jest to spowodowane długim oczekiwaniem na słońce podczas trwającej wiele miesięcy zimy. Jesteśmy spragnieni słońca i chcemy je jak najefektywniej wykorzystać. Opalanie nie jest niczym złym, jeśli odpowiednio się do niego przygotujemy i będziemy przestrzegać kilku istotnych zasad. Między innymi warto używać kremów z odpowiednimi filtrami. W preparatach chroniących przed promieniowaniem UVB stosowane są dwa rodzaje filtrów. Filtry mineralne działają na zasadzie lustra – odbijają i rozpraszają promienie słoneczne. Zawierają najczęściej tlenek cynku i tlenek tytanu. To bardzo dobry sposób na ochronę przed nadmiernymi promieniami słonecznymi. Nie powodują uczuleń ani podrażnień, dlatego bezpiecznie mogą stosować je nawet alergicy i dzieci. Filtry chemiczne mają właściwości podobne do melaniny, czyli pochłaniają promienie słoneczne. Nie są polecane dla wszystkich, ponieważ wnikają w skórę. Dlatego mogą u osób wrażliwych wywoływać alergie. Ważną zasadą jest, aby przed opalaniem nie używać kosmetyków zawierających alkohol. Może się to źle skończyć dla naszej skóry, na której mogą pojawić się podrażnienia i swędząca wysypka. Niektórzy dermatolodzy, w przypadku cer bardzo jasnych lub alergicznych zalecają solarium i kosmetyki brązujące, typu samoopalacz albo brązujący balsam, których to preparatów w naszych drogeriach nie brakuje. Czasem ze słońca lepiej zrezygnować, niż mieć później problemy.

images (29)Opalanie w nadmiarze może być bardzo niebezpieczne, a na poparzenia słoneczne najbardziej narażone są osoby z jasną karnacją, bo blada cera zawiera mało melaniny. Objawem oparzenia jest bolesne zaczerwienienie skóry. Nie ma na to lekarstwa, można tylko zrezygnować z opalania i smarować skórę łagodzącymi preparatami typu panthenol , robić okłady z jogurtu, zsiadłego mleka lub twarogu. Jeśli na skórze pojawią się pęcherze, to już mamy do czynienia z oparzeniem drugiego stopnia. W przypadku zbyt długiego przebywania na ostrym słońcu występuje też udar cieplny, czyli silne przegrzanie całego organizmu. Jego objawy to gorączka, ból głowy i nudności.

W takiej sytuacji konieczne jest udane się do lekarza. Aby plażowanie nie przyniosło nam takich przykrych skutków, warto stosować się do pewnych istotnych zasad. Przede wszystkim, pierwsze opalanie powinno trwać kilkanaście minut, a maksymalnie do ół godziny. Ponadto, trzeba wychodzić na słońce do 11 przed południem i dopiero po 14, a przed wyjściem na słońce zawsze trzeba stosować kremy z filtrem oraz z substancjami pochłaniającymi wolne rodniki . Krem powinien zawierać odpowiedni filtr oznaczony SPF. Im jaśniejsza, bardziej wrażliwa cera i ostrzejsze słońce, tym SPF powinien być wyższy. Niższe wskaźniki polecane są osobom o naturalnie ciemnej cerze lub z już utrwaloną opalenizną. Dzieci i osoby wrażliwe najskuteczniej ochronią preparaty z filtrem 25 – 30.

images (30)Uzależnienie od słońca i solarium dotyka coraz młodsze osoby, a wśród tanorektyków są również i mężczyźni. Tanoreksja jest uzależnieniem psychicznym. Nie można oczywiście wpaść w nałóg od przebywania na słońcu czy kilku wizyt w solarium. Jednak zwykle od tego się zaczyna. Zdaniem psychologów, podłożem tanoreksji jest patologiczne postrzegania własnej osoby, czyli uzależniania swego poczucia wartości od tego czy inni ludzie postrzegają nas jako atrakcyjnych. Bardzo rzadko zdarza się, by ktoś samodzielnie uświadomił sobie, że jest uzależniony. Czasem szok i świadomość powodują związane z nadmiernym opalaniem problemy zdrowotne – zwykle czerniak. To problem nie tylko opalających się ale też ich rodzin, bo wizyty w solarium kosztują a ciągłe opalanie się latem powoduje brak czasu dla bliskich. Stan skóry osoby nadmiernie opalającej się na początku jest doskonały, ale potem ulega szybko zauważalnemu pogorszeniu. Pojawiają się na niej przebarwienia i znamiona, skóra staje się ekstremalnie wysuszona, a czasem nawet sprawia wrażenie brudnej. Zazwyczaj są to zmiany nieodwracalne. Ponadto, 90 procent nowotworów skóry jest wynikiem nadmiernego opalania się. Kobiety uzależnione od opalania mogą używać kremów z dość wysokim filtrem, co daje im złudne poczucie bezpieczeństwa. Często też opalają się tylko na solarium, twierdząc, że nowoczesne lampy są całkowicie bezpieczne. Nie jest to jednak tak oczywiste.